Od dawna intrygują mnie i zastanawiają definicje ‘męskości’ w
dzisiejszych czasach, które wzbudzają nadal skrajne emocje i wywołują
gorące dyskusje, nie tylko w branży modowej, ale także ogólnie – w życiu
codziennym.
Patrząc stereotypowo, mężczyzna powinien charakteryzować
się nieokiełznaną odwagą, honorem i asertywnością. Powinien być
zainteresowany piłką nożną, szybkimi samochodami, nie mówić otwarcie o
swoich emocjach, oraz być mentorem swojej wybranki. A zainteresowanie
modą i wyglądem? Prawdziwy samiec nie powinien się tym interesować.
Ostatnio jednak, ‘męskość’ postrzegana jest nieco inaczej. Mężczyźni, podobnie jak kobiety, zmieniają się, kształtują nowe stereotypy. Coraz częściej widujemy mężczyzn metroseksualnych – już rzadko kogo dziwi fakt, że mężczyzna dba o siebie, o swoją cerę i starannie dobiera ubrania. Faceci nie wkładają już tylko wyciągniętych jeans’ów i poszarzałych t-shirtów, chcą podobać się swoim kobietom i czuć się pewnie. "Płeć brzydka" przekonuje się do wyrazistych kolorów, printów, inwestuje w dobrej jakości dodatki, buty, czy torby (w których mogą przechowywać swoje męskie gadżety).
Dożyliśmy doby unisexu. Płeć w modzie zaciera się coraz bardziej. Według Lidewij Edelkoort- najważniejszej wróżki trendów, za kilka lat nie będzie podziału na płeć w branży modowej. Poza tym, w wielu innych kulturach mężczyźni od dawien dawna nosili damskie kroje ubrań. Moim zdaniem wszystko idzie w dobrym kierunku, a mężczyźni bardziej dbają o męski intelekt niż to, w jaki sposób są spostrzegani przez innych będąc w rurkach czy kwiecistej koszuli.
Dzięki takiemu doskonałemu urządzeniu mężczyzna może poczuć się bardziej świadomy swojej męskości i atrakcyjności. Nawet ja zdecydowałem się na ogolenie swojego torsu i dochodzę do wniosku, że wygląda to bardziej atrakcyjnie (ale zarostu na twarzy nie ruszę :D). Poza tym jest lato, temperatury za oknem są piekielne, więc brak zarostu w wielu miejscach to idealne rozwiązanie na zachowanie higieny osobistej. A z badań przeprowadzonych wśród kobiet, dbanie o higienę osobistą wśród mężczyzn jest czynnikiem ultra-męskim.
Ile
osób, tyle poglądów – ciężko, aby ujednolicić definicję męskości i
wszystkich panów wrzucić do jednego worka. Ja jestem zdania, że męskość
siedzi w głowie i przejawia się tym, jak radzimy sobie i jak zachowujemy
się w poszczególnych sytuacjach. Męskości nie rozpoznaje się przez
pryzmat ubioru czy wyglądu - należy to do mało skutecznych sposobów,
które często prowadzą do błędnych opinii.
/R
fashionableinnovations
fashionableinnovations



Dokładnie, zgadzam się ze wszystkim i też uważam, że o tym czy ktoś jest męski czy nie, nie powinno świadczyć podejście mężczyzny do tematu depilacji ciała. Facet powinien swoim postępowaniem udowadniać, że jest mężczyzną, ale też przy okazji dbać o siebie. A co do golenia to mój chłopak jakoś nie miał z tym problemów i co kilka dni korzysta z Bodygroom’a, ale starszego modelu i uważa, że w porównaniu z jednorazówkami, których wcześniej używał, dzięki temu urządzeniu cała ta czynność stała się dużo prostsza. Moim zdaniem nie ma co doszukiwać się męskości w kępkach włosów na plecach, na pewno nie dodają uroku ;)
OdpowiedzUsuńteż mam wrażenie, że kobiety jednak wolą zadbanych facetów niż zarośniętych jak małpy ;p też właśnie myślę o maszynce do bodygroomingu, podoba mi się ta opcja z regulacją strzyżenia. i faktycznie wygląda elegancko
OdpowiedzUsuń